Dark side of the moon The Wall Wish You Were Here Achtung Baby HTDAAB Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Use Your Illusion I Use Your Illusion II Coma Dżem Nowoczesne przeglądarki
Blog > Komentarze do wpisu

Zapiski z pracy

To nie moje, to współokatora, publikowane za jego przyzwoleniem.

Wtorek
Witam. Jestem w pracy i postanowiłem pisać pamiętnik, żeby zawsze wiedzieć czym się zajmowałem, jakby mnie ktoś zapytał.
Dziś zacząłem pracę o 9:37, ale wpisałem 9:45, by być fair w stosunku do firmy. Nawet nie zrobiłem sobie wtedy herbaty. Uruchomiłem komputer, ściągnąłem zmiany od wczoraj i uruchomiłem kompilację. Pozwoliłem sobie na przerwę na herbatę
10:41 nadszedł czas na zebranie. Powiedziałem zgodnie z prawdą, że wczoraj nic nie działało i że dzisiaj będę się starał by nie działało.
12:30 okazało się, że to nie moja wina, że nie działa. Siła wyższa.Dostałem inne zadanie.
13 było śniadanie (śniadanie jest wliczone w czas pracy). Regulaminowe 15 minut + 8 minut które zaoszczędziłem rano. Pizza.
13:18 już pracowałem.
14:10 baza danych już nie działała, a ja już nie pracowałem. Jestem zrozpaczony - od 72 minut nie mam zadania do wykonania, bo nie mogę wykonywać tego co do tej pory z przyczyn wyższych.
15:35 Baza działa, ale teraz ja musze iść do toalety.
15:37 Biegłem do niej - niech wszyscy wiedzą jaki jestem zalatany.
16:43 Postanowiłem zostać dziś 15 minut dłużej w pracy za darmo - gratis. Leży mi na sercu los firmy.

Środa
9:30 Jestem w pracy od 3 minut, ale dopiero teraz wpisuję, że przyszedłem. Uczciwość przede wszystkim
10:50 Zaczynam pracę.
10:53 Muszę do toalety.
10:55 Pozwalam sobie na wyjście do toalety.
11:00 Mówię na spotkaniu działu, że wczoraj nie zrobiłem nic i że będę kontynuował dziś.
12:00 Dziś jest dobry dzień na pracę. Posiedzę 9 godzin.
16:02 Korzystajac z pobytu w toalecie wymyśliłem, że przydałby się taki papier toaletowy schowany za szybką w kiblu. Obok byłby młotek a na dole napis - brejk in kejs of emerdżensy.
18:00 Kumpel właśnie chlusnął sobie wóda w oczy, aby pokazać wszystkim jak bardzo jest chory - idzie dziś na impreze i nie chce iść jutro do pracy.
18:10 Czytając ostatnie zdanie doszedłem do wniosku, że jest ono napisane wyjątkowo niejasno. Otóż chodziło o to, by jego oczy wyglądały na przekrwione i zmeczone.

środa, 05 września 2007, tjeden

Polecane wpisy

  • Warszawskie spacerowanie

    A tymczasem postanowiłem trochę bliżej poznać Warszawę. Nie znaczy, to że nie wiem jak dojechać z Żoliborza na Ochotę i nie mam pojęcia gdzie te dzielnice w ogó

  • Nie ma rzeczy niemożliwych

    Ja nie napiszę inżynierki w jeden dzień?

  • Walczymy dalej

    Wyprosiliśmyprzesunięcieterminunawczoraj, a wczoraj przesuneliśmy na dziś. Cyc: wymysl jakis przekonujacy powod, czemu dopiero teraz to oddajemy tJeden: to znac

Komentarze
Gość: Bartek, *.wroclaw.dialog.net.pl
2007/09/11 00:39:30
Chyba ty...
-
tjeden
2007/09/11 03:36:57
Nie, to nie ja.
-
Gość: Gaik, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/09/11 13:15:41
Nie, to nie on...:)