Dark side of the moon The Wall Wish You Were Here Achtung Baby HTDAAB Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Use Your Illusion I Use Your Illusion II Coma Dżem Nowoczesne przeglądarki
Blog > Komentarze do wpisu

Jack is back

Blog dawno karmiony nie był, trochę dziki się zrobił i tak spode łba na mnie groźnie łypie. Aż strach podejść. Żeby przemóc strach i się przypomnieć, rzucę blogowi garść ogłoszeń i fragmentów tekstów niedokończonych, może nie zagryzie mnie... od razu.

Euro

Nie, meczy komentować nie będę. Pochwalę się tylko, że dzięki prostemu zakładowi i przegranej Polski z Niemcami jestem bogatszy o ośmiopak piwa. Lubię inwestycje pozbawione ryzyka. Kolega chciał się założyć również o wynik meczu Austria-Polska, ale przecież to już byłby hazard.

Blog, wakacje

Tak sobie myślę, by niedługo parę tekstów się pojawiło, tym bardziej, że i wakacje będą i może czasu trochę więcej znajdę. Z innych pomysłów wakacyjnych to pisanie inżynierki gdzieś w planach mi miga, mam już dość uciekania przed promotorem. (Cyc spotkał promotora w windzie. Wyobrażacie sobie tragedię? Nie miał dokąd uciec.)

Indiana Jones

Obejrzałem. Podobał mi się.

Olonalia

Od pół roku żadnych nie było. Aż głupio tak, dlatego na dniach coś zorganizować trzeba, bo jeszczcze wyjdzie na to, że zamrażalnik mam po to by szpinak mrozić, a nie wódkę chłodzić. Przecież tak nie może być. Owszem były różne imprezy w między czasie, ale takie, żeby opisywać? Były za to...

Piotrusiowe urodziny

Na które trochę spóźniony dotarłem, bo wpierw miałem imprezę fabryczną. Potem jeszcze były problemy ze znalezieniem miejsca zabawy. Dzwonię do Piotrka: „Minąłem właśnie Kino Femina", co go zbyt nie ucieszyło: „Zawróc, zawróc, idziesz w złą stronę". W końccu go znalazłem i powitałem szampanem, który wypiliśmy na środku ulicy, po czym wtoczyłem się do jego mieszkania. Dokończyłem pić szampana i zasnąłem.

Budzę się, sprawdzam, co się działo ze światem pod moją nieobecność. Świat przeżył, ze mną gorzej. Ptaki niemiłosiernie hałasują za oknem, a ja leżę w ubraniu na jakiejś kanapie u Piotrka. Solenizant śpi na podłodze, widzę, że odnośnie warunków noclegowych to nie ja miałem najgorzej. Piotrek wstaje i mówi do mnie przepitym głosem: „Sprawdź co masz w kieszeni." Wyciągam z kieszeni dwie łuski po nabojach, a Piotrek z grobową miną mi oznajmia: „Było wczoraj dwóch policjantów, zabiłeś ich. Musiałem pozbyć się ciał".

Gdyby nie, to, że pamiętałem, że jedną z atrakcji urodzinowych Piotrka było wyjście na strzelnicę, to bym się przeraził. Rzeczywiście była wczoraj policja i w ramach prezentu urodzinowego dała Piotrkowi sto złotych, za zakłócanie ciszy nocnej. Ja zostałem namówiony żeby wyjść i przytulić panów policjantów, na co zbyt ochoczo przystałem. Na szczęście jednak powstrzymały mnie drzwi, które były zbyt zamknięte, bym je sforsował w stanie w którym byłem, więc na stu złotych się skończyło. Na szczęście.

niedziela, 22 czerwca 2008, tjeden

Polecane wpisy

  • Pytanie

    W ostatni weekend poszedłem do klubu w makijażu*, jadłem zdrowego, dietetycznego kurczaka ze szpinakiem i obejrzałem Mamma Mia. Czy to znaczy, że jestem już gej

  • Pierwszy dźwięk: Jak pić Absynt

    Dzisiejsza notka jest wyjątkowa. Standardowy tekst został zastąpiony przez podcast , lub też jak to kominek mówi notkę głosową, którą popełniłem inspirowany b

  • Wolne wnioski po Sylwestrowych Olonaliach

    Nie należy robić zakupów, na kilka godzin przed sylwestrem. Zapamiętać. Gdy wybrałem się do pobliskiego Reala, odniosłem wrażenie, że połowa Chińczyków przeb

Komentarze
Gość: cyc, 213.199.192.*
2008/06/25 18:27:38
Wczoraj u Pana Promotora byłem - wszystko jest OK, nie krzyczał :).

BTW.: Hurra! Wakacje!
-
Gość: mayaxandra, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/06/26 23:55:25
No i brawo :) odrobina motywacji, dopominania się i efekt jest - notka powstała i nawet została zamieszczona ;)

tylko niech drogi Autor pamięta, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, nawet dwie nie dadzą rady - trzeba więc bloga swego dokarmiać, by nie usechł z tęsknoty za osobą swego Twórcy ;)
-
tjeden
2008/06/30 01:42:29
Dokarmiam jak widać (mam nadzieję). :)
-
Gość: strunka, 195.117.145.*
2010/05/28 13:10:34
zawitałam przez przypadek i nie mam zamiaru się wynosić, wiec dokarmianie bede sprawdzac ;) pozdro, swietny blog, czytam i smieje sie na glos (w pracy) :D - za dobry :D