Dark side of the moon The Wall Wish You Were Here Achtung Baby HTDAAB Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Use Your Illusion I Use Your Illusion II Coma Dżem Nowoczesne przeglądarki
Blog > Komentarze do wpisu

Warszawskie spacerowanie

A tymczasem postanowiłem trochę bliżej poznać Warszawę. Nie znaczy, to że nie wiem jak dojechać z Żoliborza na Ochotę i nie mam pojęcia gdzie te dzielnice w ogóle są. Ale mieszkać w jakimś miejscu, a trochę więcej się o nim dowiedzieć to dwie różne rzeczy.

Do zagadnienie podszedłem systematycznie, czyli zacząłem zaopatrywać się w fachową literaturę. Uznałem, że "Spacerownik" Gazety Wyborczej (tak, wiem że to żydowska gazeta) będzie dobrym wyborem. Jest to lista tras po dzielnicach Warszawy, które zawierają miejsca warte odwiedzenia. Można się z niego dowiedzieć na przykład, że Ursynów kiedyś był nazywany "Rozkosz", ale ostatecznie przyjęła się ta pierwsza wersja. Szkoda, że tak się stało.

Z Mayaxandrą wybraliśmy się na krótki spacer z książką w ręku po Czerniakowie. I rzeczywiście dzięki spacerownikowi dowiedzieliśmy się gdzie mieszkał przed śmiercią Jan Nowak Jeziorański, w której parafii figurka Jezusa jest ubierana tak, jak w Hiszpańskich kościołach oraz znaleźliśmy fundamenty gigantycznego zbiornika gazu sprzed kilkudziesięciu lat.

- Chodźmy tam, gdzie jest ten ładny pomnik.- powiedziała Mayaxandra.

- Nie. Pójdziemy tam później, teraz idziemy w stronę tej kamiennicy. - odpowiedziałem.

- Dlaczego nie możemy tam iść teraz?

- Bo tak jest w przewodniku.

Zawsze chciałem oprowadzać wycieczki.

Drugą pozycją w bibliografii to "Zły" Leoporda Tyrmanda. Jeszcze jej nie skończyłem czytać, ale książka ta traktuje o tajemniczym Zorro, który rozprawia się z chuliganami w powojennej warszawie i genialnie nadaje się do czytania w czasie jazdy autobusem po mieście, ponieważ co chwila przejeżdża się koło kolejnego miejsca akcji. Zresztą bardzo lubię czytać książki o miejscach w których jestem. Nie zdarza się to często, ale w planach mam przeczytać całe Nigdziebądź, Neila Gaimana w wagonach i na stacjach Londyńskiego Metra. A jak to się uda, to chyba pomarzę o ponownym zgłębieniu twórczości Larry'ego McMurtry'ego słuchając country Teksasie.

niedziela, 18 stycznia 2009, tjeden

Polecane wpisy

  • Nie ma rzeczy niemożliwych

    Ja nie napiszę inżynierki w jeden dzień?

  • Walczymy dalej

    Wyprosiliśmyprzesunięcieterminunawczoraj, a wczoraj przesuneliśmy na dziś. Cyc: wymysl jakis przekonujacy powod, czemu dopiero teraz to oddajemy tJeden: to znac

  • 3:35

    Mineła trzecia w nocy. Tjeden wyjął z opiekacza trzy hot dogi. Polał ciepłe bułki keczupem i postawił je na stole obok dwóch butelek coli, kilku zapisanych kar

Komentarze
2009/01/19 07:02:59
Pozostaje mi żywić nadzieję, iż żaden przewodnik nie będzie nigdy ważniejszy od samego spacerowania. Lubię przewodniki, ale lubię też tańce w śniegu i łamanie lodu przy brzegu Wisły. Jeśli kiedy usłyszę, że "Wycieczka!! Koniec przerwy, idziemy dalej. Przewodnik określa trasę na 1 godzinę. Nie ma czasu" To się mocno wkurzę :P
-
Gość: Dobry Przyjaciel, *.chello.pl
2009/01/25 09:06:29
Ale gazeta wyborcza to żydowska gazeta!
-
Gość: mayaxandra, *.ghnet.pl
2009/02/07 19:53:44
nie zależnie od nacji Gazety dopiminam sie kolejny spacer :)
-
2009/02/28 19:08:52
kiedy ten spacer ?? trzeba nieco świata zobaczyć, nieprawdaż ?? ;)