Dark side of the moon The Wall Wish You Were Here Achtung Baby HTDAAB Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Use Your Illusion I Use Your Illusion II Coma Dżem Nowoczesne przeglądarki
Blog > Komentarze do wpisu

3 powody dlaczego kochamy Californication

Mężczyźni po prostu uwielbiają ten serial. Ja też. I wcale mnie to nie dziwi. Dlaczego?

1. Hank śpi z prawie każdą kobietą, którą spotka

Czy to poznana w księgarni małolata, czy prezenterka popularnego programu kulinarnego, wszystkie kobiety chcą przerżnąć Hanka. Który mężczyzna by tak nie chcał? Umówmy się, Karen jest niczego sobie i kibicujemy głównemu bohaterowi w odzyskiwaniu jej, ale jeśli już ukochana kobieta nas opuszcza, to chcielibyśmy, by nasze życie seksualne wyglądało jak w tym serialu. Zresztą nie tylko życie seksualne. Przecież milo by było wylądować w domu otocznego wianuszkiem niestarzejących się grouppies Lee. Wracając do sedna, nie chodzi tylko o Hanka. Przecież nawet średnio atrakcyjny Runkle ma niezłe powodzenie. Romans z diaboliczną sekretarką, seks z Daisy z branży porno, to nie jest coś co przytrafia się wiekszości facetów, przynajmniej niezbyt często. I to jest powód numer jeden.

2. Hank jest mimo wszystko porządny

Tak, niby uprawia seks ze wszystkimi kobietami w Los Angeles, ale tak naprawdę marzy o stałym związku, kocha córkę i ma garść zasad, które przestrzega. Nie jest złośliwy, nie chce nikomu zrobić krzywdy. W skrócie: nie dość, że to skurczybyk, to do tego porządny.

3. Kalifornia, klimat, muzyka

Ostatni składnik układanki. Migawki z podróży czarnym porshe bez prawego światła po Sunset Boulevard i przestronne domy sprawiają, że zaglądam do kalifornijskich serwisów nieruchomości w poszukiwaniu okazji, domy powinny być ranie. A może rzucić to wszystko w cholerę, przecież tam zawsze jest ciepło i nigdy nie pada... Na deser muzyka. Californication wyjątkowo opiera się o muzykę. Trochę przykurzyną, o nieśpiesznym rytmie, idealną do nocnego jeżdzenia w kabriolecie po ulicach Los Angeles.I o tym chyba najbardziej marzę.

niedziela, 08 marca 2009, tjeden

Polecane wpisy

  • Ja żyję

    Ale mam trochę rzeczy do zrobienia... patrz na Pandę. Wracam w czerwcu.  

  • Rdzenni mieszkańcy

    Mój przyjaciel Slash, którego odwiedziłem spędzając bardzo udany weekend we Wrocławiu , dostał ostatnio list od sąsiadów. Poruszyli oni w nim problem akustyki W

  • Roboty! Lego!

    Gdy byłem mały i popcorn wypadł mi z ust, które szeroko otworzyłem widząc pierwszy raz maszyny kroczące AT-AT w "Imperium Kontratakuje", nie myślałem,

Komentarze
2009/03/10 09:55:22
wieeesz, przy tej notce moje "dorze" się chowa - Panie Pogromco Literówek
-
Gość: Bartek, *.ssp.dialog.net.pl
2009/03/15 22:04:29
A mi się po tej notce tak jakoś nostalgicznie zrobiło Oluś :) Wiem, że w znaczniej mierze była o kalifornijskich laskach jeżdżących na rolkach, w stanikach robionych na drutach, ale końcówkę miałeś dobrą. W oczach byłego premiera miałbyś ogromnego plusa. Słucham Coldplay "Scientist"... niby przez nich U2 przełożyło premierę? :/
-
2009/03/22 22:24:28
Seria druga opowieści californiskich zakończona.
A teraz widzę, że wy naprawdę coś macie z tą Californią - nawet Młody zdeklarował brak protestu - a ostatecznie przytaknął przy argumencie bikini :)
-
2009/10/28 00:48:07
Kalyforniykejszyn rządzi. Złapał mnie ten serial za serce oraz różne inne członki. Hank mi się spodobał od samego startu - za scenę z burakiem w kinie, to jest gość! Faktem jest że nie zawsze taki porządny, ale nie ukrywam, że często zachowuje się tak, jakbym ja chciał umieć. I faktycznie, dziewczęta tam atrakcyjne niezaprzeczalnie się przewijają, chyba najbardziej (wizualnie) podobała mi się wspomniana gospodyni serialu kulinarnego :)
A wątek Lew i jego miłości i tego co się w końcu wydarzyło w związku z tym wyrwał mi serce bo wpasował się w moje rozterki, dylematy i sytuacje. Z tym że nie jestem taki nadziany i stuknięty :]

A Surferce prawdpodobnie też pozwoliłbym podpierdolić mi jakieś płyty :P