Dark side of the moon The Wall Wish You Were Here Achtung Baby HTDAAB Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Led Zeppelin Use Your Illusion I Use Your Illusion II Coma Dżem Nowoczesne przeglądarki

Dża

czwartek, 29 listopada 2007
(1) Dża powiedział do Ola i Ruflorda na stacji metra: (2) Powiedzcie całemu zgromadzeniu tak: (3) W sobotę tego miesiąca niech się każdy postara o wódeczkę schłodzoną dla rodziny, o wódeczkę dla domu. (4) Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia wódeczki, to niech się postara o nią razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia wódeczki według tego, co każdy może spożyć. (5) Wódeczka będzie bez skazy, zimna, 0.7; wziąć możecie wino. (6) Będziecie ją mrozić do dziewiętnastej, w sobotę dnia tego miesiąca, a wtedy wypije ją całe zgromadzenie o zmierzchu. (7) I wezmą zapojkę i jakieś czipsy, lub coś w tym stylu, w progi domu, w którym będą ją spożywać. (8) I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i pysznymi ziołami. (9) Nie będziecie spożywać z niego nic surowego ani ugotowanego w wodzie, lecz upieczone na ogniu, na ruszcie. (10) Nie może nic pozostać z niego na dzień następny, bo będzie śmierdzieć. Cokolwiek zostanie z niego na następny dzień, wyrzucicie (11) Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały zzujecie. Spożywać będziecie nieśpiesznie, gdyż są to Olonalia. (12) Tej nocy przejdę przez Warszawę, ześlę kaca na wszystko pierworodne w ziemi warszawskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi pubami miasta - Ja, Dża. (13) Gdy ujrzę was, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię. (14) Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Dża.
22:16, tjeden , Dża
Link Komentarze (2) »
sobota, 09 czerwca 2007
Jam jest Dża, który cię wywiódł ze Studenta, z pubu niewoli.

1. Będziesz Dża ofiarę składał.
2. Dża ofiarę przyjmuje tylko w półlitrowych piwach i 0,7 wódki.
3. Egzamin nieopity, to dwa następne w plecy.
4. Na egzamin trzeźwy przychodzić będziesz.
5. Nie odmawiaj alkoholu.
6. Nie rozlewaj, gdy nalewasz.
7. Nie mieszaj (za bardzo).
8. Nie będziesz spał z kozą.
9. Ani z owcą.
10.Pij gorącą naftę! Psie!
wtorek, 22 maja 2007
Tak się złożyło, że zbliżał się egzamin i wielka trwoga zapanowałą wśród dwóch studentów. Rzekł im wtedy Dża. "Złóżcie mi ofiarę, a baczcie by ofiara była mnie godna. Kto zaś złoży mi ofiarę, a ja ofiarę przyjmę, ten egzamin zda, a gdyby kto nie złożył, niech się wtedy strzeże. A jeśli ofiara nie okaże się mnie godna, niech się mnie strzeże także. Albowiem ja jestem Dża. I ja jestem w alkoholu, a alkohol jest we mnie. A mój gniew jest okrutny."

A pośród tych studentów jeden był roztropny, a drugi nierozstropny. I rzekł roztropny do nierozstropnego: "Chodź ze mną na piwo, albowiem Dża ofiarę złożyć trzeba." Lecz ten mu odparł: "Nie da rady, uczyć się muszę." Zapytał więc pierwszy student: "Ocipiałeś?" Lecz, nie usłyszał odpowiedzi, gdyż ten drugi odszedł. Zwołał więc znajomych i poszli na piwo. I upili się wielce, a Dża widział to i się radował w swym sercu.

Nierozstropny student zaś się uczył. Gdy dochodziła już północ, zmartwił się wielce, bo dużo nie umiał i usiadł strapiony. Przypomniał sobie wtedy zaś o ofierze.I rzekł "Czyż ofiara z soku nie byłaby milsza sercu Dża niźli z alkoholu?" I zamyślił się, a że nie miał w lodówce alkholu, uznał, że ofiara z soku byłaby milsza. I wzniósł nierozstropny student ofiarę z soku. Wejrzał Dża na niego i jego ofiarę, lecz zaraz wzrok swój odwrócił, bo Dża nie lubi być obrażany, a wielki jest gniew jego.

A gdy nastał dzień egzaminu, student roztropny zdał, a nierozdtropny nie zdał. Smuciło to nieroztropnego bardzo i chodził z ponurą twarzą. Dża zapytał go "Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież, gdybyś pił dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze pił, nieszczęście leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad swym szczęściem panować. " I oznajmił wtedy Dża studentom. "Będziesz mi zawsze dwie ofiary składał. Przed egzaminem będziesz mi składał ofiarę błagalną, a po egzaminie ofiarę dziękczynną składał mi będziesz. A bacz, byś ją w piwach co najmniej półlitrowych składał, a nie mniejszych, bo wzrok swój odwrócę i gniewać się będę, a egzamin ujebiesz. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Im kto więcej pije, tym bardziej otwiera się serce me na niego i na przychylność mą liczyć może." Poszli zatem studenci upić się ku radości Dża. A był wśród nich jeden mądrzejszy niż inni. I rzekł on: "Egzamin nieopity, to dwa następne w plecy". A studenci słowa te zapamiętali i zawsze już podług nich starali się postępować.

poniedziałek, 14 maja 2007
Na początku był Dża. I alkohol był w Dża. A Dża był alkoholem. I więcej nic nie było. Niczego nie było. Nie było złodziejstwa. Nie było łachamctwa. Nie było niczego. I oddzielił Dża trzeźwość od pijaństwa. I wiedział, że jedno z nich jest dobre. Ale nie wiedział które.

I stworzył Dża alkohole. Stowrzył piwo jasne i ciemne. Warkę, Lecha, Żubra i inne. Zaroiły się bary, sklepy i domy wszelakimi butelkami i puszkami. I napił się Dża i wiedział, że one wszystkie są dobre. A obok stała niewiasta. I spojrzał Dża na niewiastę i stworzył dla niej Karmi i Redsa i nalał jej, a ona wypiła.Rzekł wtedy Dża: "Nie będzie mężczyza pił Redsa, bo to by było pedalstwo."

A potem stowrzył Dża wina. Białe i czerwone, wytrwane, półwytrwne i słodkie. I tanie wina, i drogie wina, każdemu podług jego portfela. I napił się Dża, a wiedział, żeby nie mieszać.

A gdy pełno już było piw i win wszelakich rozejrzał się Dża i spojrzał, że czegoś brakuje. I zapragnął Dża czegoś mocniejszego. I stworzył wódkę: Gorzką Żołądkową, Wyborową, Finlandie, Pana Tadeusza, Żubrówkę i niedobrego Bollsa stworzył i pysznego Vikingfjorda nawet i wiele innych. I wiedział, on że one są dobre, (no prawie wszystkie).

I zadumał się Dża, a następnie upił. I stworzył drinki wszelkie i alkohole dostępne we wszystkich smakach i kolorach. I gdy już był pijany jak stodoła stworzył Absynt. A na ostatek stworzył Spirytus i wypił go całą flaszkę. I padł i więcej już nic nie stworzył. I tak minął wieczór i poranek.

A gdy wytrzeźwiał, rzekł Dża do studentów: "Wszelkie piwa, wina, wódki i alkohole z wszystkich buelek pić możecie. Ale pamiętajcie żeby nie pić z butelki sprytu i nie mieszać bo na pewno umrzecie." I zapamiętali sobie studenci te słowa i upijali się radośnie. I nie mieli kaca.

Ale był wśród nich taki jeden, przebieglejszy niż wszyscy inni alkoholicy i rzekł do nich. "Czyż Dża nie pozwolił wam pić wszystkich alkoholi?" I odpowiedzieli mu:"Pozwolił, ale nie możemy mieszać." A on mi odrzekł: "On was okłamał. Albowiem, gdy zmieszacie, to prawda na was stąpi i będziecie tacy jak on." I skusili się studenci i popijali wódkę piwem, a gdy wypili już wiele flaszek otworzyli wina. I wypili także wina. A zaśpotem otworzyli Absynt i go wypili i łyk Sprytu z butelki wzieli, ale ich przepaliło. I upodlili się niemiłosiernie i poszli spać.

A gdy obudzili się rano, czuli się źle . Głowy im ciążyły ku ziemi i bolały strasznie i zobaczyli, że są spragnieni i poszli szukać wody. Ujrzał to wtedy Dża i zapytal: "Gdzie idziecie łachudry?" Odrzekli mu: "Po wodę, bo okropnie jesteśmy spragnieni." Zapytał Dża znowu: "A skąd wiecie, że jesteście spragnieni, czy przypadkiem nie mieszaliście i nie piliście z butelki Sprytu?" Odpowiedzili mu: "Taki jeden student nas zwiódł i wypiliśmy." Uniósł się wtedy Dża wielkiem gniewem i rzekł: "Zatem, niech przeklęte będą wszelakie alkohole. Zsyłam na was kaca. Pić alkohole będziecie, a nazajutrz kac nastąpi. I będzie was suszyło, będą wam głowy ciązyły ku ziemi, a ciało wasze dreszcze torsji przeszywać będą. Bom ja jest Dża, a mój kac jest potężny. Wy zaś nie posłuchaliście się mnie i zmieszaliście, przeto cierpieć będziecie aż po wsze czasy. I zapamiętacie moje imię, albowiem ja jestem Dża. I ja jestem w alkoholu, a alkohol jest we mnie."

14:55, tjeden , Dża
Link Komentarze (7) »